Raporty Komisji Europejskiej, choć są tylko pewnym statystycznym ujęciem, i tak pokazują zatrważające dane. Każdego roku ponad 20 tysięcy Polaków umiera wskutek chorób wywołanych złym stanem powietrza. Tak wysokiego wskaźnika nie ma żaden inny kraj, co być powinno powodem do niepokoju.
Dym ze śmieci spalanych w domowych piecach to dla wielu przede wszystkim (i co najgorsze tylko!) nieprzyjemny zapach. Bo dziś żadną tajemnicą nie jest, że to dym o wyjątkowo fatalnym wpływie na człowieka, zawierający różnego rodzaju pyły, tlenki węgla, siarki czy azotu, a także rakotwórcze związki tzw. dioksyny.
Tymczasem zapobieganie negatywnemu procederowi zacząć powinniśmy od siebie. I groźbą nie powinna być w tym przypadku kara pieniężna możliwa nawet w wysokości do kilku tysięcy złotych. W rzeczywistości bowiem wyegzekwować jest ją niełatwo. Myśleć powinniśmy w poczuciu odpowiedzialności za środowisko, ludzkie zdrowie, a nade wszystko przyszłe pokolenia, bo palenie śmieci, któremu tak próbujemy się sprzeciwiać, rzutuje właśnie na lata następne. Ale najważniejsze – zacznijmy od siebie i naszego najbliższego otoczenia! (MAN)












